31 grudnia 2014

Grubymi Nićmi SZyte

Grubymi Nićmi SZyte
Gdybym miała w skrócie opisać miniony rok, użyłabym określeń: pracowity, nieprzewidywalny, pełen wyzwań. Ale powiedziałabym również, że bardzo udany. Nie zawsze było łatwo, ale w większości udało się zrealizować to, co zaplanowałam. Siadając do podsumowań cieszę się z założenia tego bloga, dziś czarno na białym mam dowód na zasadność mojej pisaniny, hehe. Zerknijmy zatem.

30 grudnia 2014

jego anielska wysokość

jego anielska wysokość
anioły z masy solnej
Jak już się zorientowaliście miewam od czasu do czasu taką chęć, aby własnoręcznie coś wykonać. Czasem potrzebuję ku temu specjalnej okazji, a czasem po prostu siadam i tworzę. Tym razem nadarzyła się niewątpliwie okazja. W okolicy świąt wypadają bowiem urodzino-imieniny kilku osób z dość bliskiej rodziny (w tym mojej Mami). Zawzięłam się więc i uparłam, że coś wymyślę :) I tak pojawiła się koncepcja aniołów.

29 grudnia 2014

I jak tu nie wierzyć w Mikołaja?

I jak tu nie wierzyć w Mikołaja?
Święta,święta i po świętach. Dobrze, że mamy jeszcze tydzień wolnego, to zdążymy odpocząć (o ile przy Pisklętach można mówić o odpoczynku, hehe). Póki co całymi dniami snujemy się w piżamach po mieszkaniu (uwielbiamy to, hehe). Gdyby jeszcze moje Miski nie miały kataru do pasa i niespożytych pokładów energii, którą trudno rozładować, byłoby idealnie (oczywiście gdyby rzeczywiście były spokojne, to martwiłabym się, że są chore, hehe).

20 grudnia 2014

Święta,Święta...

Święta,Święta...
zakręcony belfer

Choć za oknem raczej listopad, to w kalendarzu niezaprzeczalnie grudzień. I to niemal koniec roku. Kto by pomyślał? Trzeba zwołać małą armię zmyślnych elfików, aby zabrały się za przygotowanie podarków dla dalszych i bliższych. A że lubimy obdarowywać własnoręcznie przygotowanymi drobiazgami, toteż skrzaty są wskazane (inaczej musimy zgodzić się ze stwierdzeniem, że sen jest dla słabych, hehe).

16 grudnia 2014

droga przez mękę???

droga przez mękę???

Szkoła, w której pracuję, przyjęła jakiś czas temu niestandardowy system oceniania. Doszliśmy do wniosku, że skala od jednego do sześciu jest dla nas za wąska i postanowiliśmy przejść na wyniki procentowe.

11 grudnia 2014

zakręcone imiesłowy

zakręcone imiesłowy
zakręcone imiesłowy
Zmagam się ostatnio z imiesłowami. Przymiotnikowymi. Rzecz jasna sprawa nie byłaby skomplikowana, gdyby nie to, że się pięknie dzielą na dwie grupy: czynne i bierne. Ponieważ, jak wiecie, jestem fanką różnego typu wariacji lekcyjnych, pomyślałam, że może dzięki skojarzeniom łatwiej nam będzie tę wiedzę posiąść i utrwalić. Żeby specjalnie nie przedłużać wstępu, zamieszczam poniżej opis mojej lekcji.

8 grudnia 2014

czas na czasownik

czas na czasownik
źródło: gazeta.pl
Ostatnimi czasy często urządzam <tańce na piłce>. Kierują mną różne pobudki. Jedną z nich jest ciekawość. Po pierwsze tego, jak długo jeszcze nie zmęczy mnie ta szalona kreatywność (mam nadzieję, że niezbyt prędko, hehe). Po drugie, jaki wpływ na wiedzę moich uczniów będą miały wszelkie moje lekcyjne wygibasy (jak działają "normalne" lekcję już przecież wiem).

4 grudnia 2014

Walentynki z Romeem i Julią

Walentynki z Romeem i Julią
romeo i julia

Leonid Afremov - Romeo and Juliet

Jak część z Was zapewne pamięta, zapragnęłam ukończyć dodatkowe studia. Ponieważ kocham swoja pracę, wybrałam podyplomowy kierunek, który zdawał się rokować. Nadal tak uważam, niemniej jednak czas by już naukę zakończyć, hehe.

3 grudnia 2014

Kwestia priorytetów

Kwestia priorytetów
maki
Moja klasa wychowawcza powiększyła się ostatnimi czasy. Przybyło nam sympatyczne dziewczę, sprawiające na dodatek wrażenie istoty myślącej. Cud, miód i orzeszki (kto tak dziś mówi?!). A, że nie przywiązuję specjalnie wagi do wyglądu moich wychowanków, nie zrobił na mnie większego wrażenia fakt posiadania przez owe dziewczę: kolczyków w różnych częściach twarzy, naszywek Iron Maiden na częściach garderoby (lubię! ot, co) oraz blond ombre na rudych (czy raczej wiśniowych) włosach. Nie moje włosy, kolczyki i naszywki. Nie będę się wtrącać (co innego, gdyby przyszła w dresie, hehe).

29 listopada 2014

Świąteczne szaleństwo

Świąteczne szaleństwo
źródło: polki.pl
Szkolne Święta mają swój niepowtarzalny charakter i koloryt. Niemal zawsze dochodzi do małych przepychanek, dotyczących tego kto i co ma zrobić, przygotować, przynieść. Kiedy uda nam się już dojść do porozumienia i ustalić skład wigilijnego menu (a zdarzyło się raz, że były to chipsy i cola), przechodzimy do tajnego losowania, podczas którego ustalamy osoby do obdarowania. Najczęściej już następnego dnia wszyscy wiedzą, przez kogo zostali wylosowani. Tego zdecydowanie nie lubię. Ginie gdzieś magia i niespodzianka. Lubię niespodzianki :)

28 listopada 2014

w kontakcie

w kontakcie
źródło: kryzysowo.pl
Jadę spokojnie do pracy. Autobusem- jak zwykle. Sama, bo Panicz przeziębiony, więc został w domu. Na jednym z przystanków wsiada młody chłopak (druga-trzecia klasa ponadgimnazjalna). Przybija piątkę z kolegą, który jechał ze mną już wcześniej. Siada. Nie byłoby w tym pewnie niczego dziwnego, gdyby nie to, że obaj mają na uszach słuchawki i mimo tego, że siedzą obok siebie nadal słuchają muzyki.

24 listopada 2014

czym skorupka za młodu nasiąknie

czym skorupka za młodu nasiąknie
Lubimy wspólnie spędzać czas.  Robimy wtedy najrozmaitsze rzeczy. Wyciągamy gry planszowe (uwielbiane przez Panicza), wygłupiamy się, jeździmy rowerami lub po prostu jesteśmy ze sobą. Nie wiem, jak to wygląda w Waszych domach, ale u nas dzieciaki uczestniczą niemal we wszystkich możliwych czynnościach. Również w gotowaniu. Szczerze powiedziawszy, odkąd nasz starszak zaczął dobrze chodzić i interesować się zawartością kuchennych szafek (bardzo szybko, hehe), naturalnym stał się jego udział w przygotowaniu posiłków (choć nie ukrywam, że początkowo głównie robił śmietnik, sypiąc gdzie popadnie np. mąkę).

22 listopada 2014

Trudy wolontariatu

Trudy wolontariatu
źródło: opiekun.kalisz.pl
Od kilku lat (czwarty bodaj się zaczyna), wraz z dzieciakami ze szkoły odwiedzam Dom Małego Dziecka ( na potrzeby tego bloga nazwałam go Tęczowym, a więcej na jego temat przeczytacie <tu> ). Zajęcia odbywają się dosyć regularnie, oczywiście w ramach wolontariatu. Co robimy w Tęczowym? Najczęściej po prostu jesteśmy. Budujemy z klocków, bawimy się lalkami albo samochodami, czytamy książeczki. Niczego więcej nie trzeba.

21 listopada 2014

Hospitowany, hospitowana (rzeczownik na tapecie)

Hospitowany, hospitowana (rzeczownik na tapecie)
źródło:kinopodbaranami.pl
Na początku mojej kariery nauczycielskiej bardzo nie lubiłam hospitacji. Choć miałam zawsze dużo pomysłów na poprowadzenie zajęć, to brakowało mi tej pewności siebie, którą zdobywa się wraz z doświadczeniem. Nie chodziło już nawet o to, że musiałam przygotować coś ekstra.

20 listopada 2014

Ratujemy w rytmie disco

Ratujemy w rytmie disco
źródło: http://jit.tim.pl/
Moje wychowawcze kotki są już dość dorosłe. Na tyle dorosłe, aby w maju pisać maturę. Doszłam więc do wniosku, że to ostatni moment, aby na nich zadziałać. Nie tyle wychowawczo (czasem mam wrażenie, że w kwestiach wychowania mam niewiele do powiedzenia, w sumie dobrze, ostatecznie to rodzice są od wychowywania), ile światopoglądowo, a raczej społecznie. Z pomocą Panterki, wyszkolonego ratownika, zorganizowałam lekcję dotyczącą pierwszej pomocy.

14 listopada 2014

Lego przygoda w teatrze antycznym :)

Lego przygoda w teatrze antycznym :)
Co ma wspólnego teatr antyczny z klockami lego? Pozornie nic, do czasu jednak, aż za pomocą tychże klocków spróbujemy przedstawić model amfiteatru. Proste prawda?

13 listopada 2014

Urodziny Tappiego

Urodziny Tappiego

źródło: stylowi.pl
Wielkimi krokami zbliża się dzień urodzin Panicza. A ponieważ dziecię me jest niezwykle towarzyskie i uwielbia przebywać z innymi dziećmi, umyślił sobie, że w tym roku zaprosi kilka osób na imprezkę (jak sam to określił).

Jajko z gramatyczną niespodzianką

Jajko z gramatyczną niespodzianką
źródło: http://manager.money.pl
Większość z Was zapewne doskonale wie, jak wygląda i smakuje czekoladowe jajko z niespodzianką. Ten niezwykły łakoć uwielbiają zarówno dzieci, jak i dorośli. Czasem nawet zastanawiam się, co jest ważniejsze, czy czekolada, czy ukryta wewnątrz zabawka :) 

5 listopada 2014

I że cię nie opuszczę, aż do śmierci...

I że cię nie opuszczę, aż do śmierci...
zakręcony belfer

Ostatnio moje szkolne kotki dają mi ostro w kość. Szczególnie te licealne z Wyszczekaną Okularnicą na czele. Że nie lubią Mickiewicza, że im się nie podoba i po co on w ogóle pisał.

29 października 2014

Etycznie

Etycznie
<źródło>
Jak często zdarza się Wam rozmyślać o etyce? Jako przedmiocie rzecz jasna. Mnie nie zdarzało się wcale. Do czasu. Okazało się bowiem, że od września mam prowadzić zajęcia na kształt etyki, dla uczniów klas IV-V. Ładne rzeczy.

27 października 2014

Do domu

Do domu
źródło: szkola.wp.pl

Być może wetknę tym tekstem kij w mrowisko. Trudno. Bardzo mnie jednak poruszyła ostatnia dyskusja na jednym z forów nauczycielskich, dotycząca prac domowych. Że do domu zadaje się dużo i chętnie, niestety wiem. Że trudno nauczycielom wyobrazić sobie, że nie dadzą ćwiczeń do samodzielnego opracowania, też wiem.


16 października 2014

Historie kaszą pisane

Historie kaszą pisane
źródło: dzienwolnejsztuki.pl
Sztuka współczesna. Kto z nas ją rozumie? Komu się podoba? Tak od pierwszego wejrzenia? No dobrze, z tym podobaniem, to może trochę przesadziłam. Niektóre dzieła natychmiast wpadają w oko i tam zostają, hehe. Trzeba tylko spytać siebie: czy to jest dla mnie?

8 października 2014

A imię jego czterdzieści i cztery...

A imię jego czterdzieści i cztery...
źródło: film.wp.pl

Jestem osobą sentymentalną. Przywiązuje się do miejsc i ludzi, płaczę na filmach, (co bywa powodem żarcików mojej A, hehe), zbieram śmieci (czytaj kasztany, no co poradzę, lubię je zbierać i tyle). Idąc więc do kina oczekuję duchowego wstrząsu. Można powiedzieć, że liczę na katharsis (no może bez przesady, ale chcę wyjść z sali poruszona).

7 października 2014

W labiryncie

W labiryncie
źródło: ciechanowinaczej.pl
Może to najprostsze i banalne skojarzenie, ale kiedy słyszę Dedal, myślę labirynt. Wszak to za sprawą tego genialnego wynalazku sprowadził na siebie kłopoty. A ponieważ właśnie omawialiśmy historię Ikara i jego ojca, pomyślałam, że najprościej będzie podsumować zajęcia szukając wyjścia z plątaniny ścieżek. Do tegoż wyjścia zaprowadzą nas wyłącznie prawdziwe informacje dotyczące mitu. Fałszywe wiodą w ślepy zaułek.

6 października 2014

Festiwal komiksu :)

Festiwal komiksu :)
źródło: e-sancti.net
Jak atrakcyjnie przybliżyć uczniom tekst mitów? Jak sprawić, by wczuli się w sytuację bohaterów? Przed takim oto zadaniem stanęłam ostatnio. A, że chodziło o moją ulubioną, acz bardzo wymagającą klasę z przewagą dyslektyków, zatem postanowiłam pójść w rysowanie. Przez działanie do zrozumienia :)

28 września 2014

Jesień idzie, nie ma na to rady :)

Jesień idzie, nie ma na to rady :)
Ostatni tydzień nie rozpieszczał nas pogodowo. Można nawet powiedzieć, że zafundował nam swoisty rollerkoster. Deszcz na przemian ze słońcem, a do tego jeszcze wiatry. No jakaś ma-sa-kra (jak powiedziałby Panicz). Do tego jeszcze, właśnie w minionym tygodniu, przypadł pierwszy dzień jesieni. Na pocieszenie chyba przypomniałam sobie słowa jednej wesołej piosenki z harcerskich czasów jeszcze, hehe. Znacie to?

24 września 2014

Oko w oko...spotkanie z poezją

Oko w oko...spotkanie z poezją
źródło:www.tapeciarnia.pl
Za każdym razem, kiedy omawiam tekst poetycki, w głowie świta mi myśl: na ile te słowa są czytelne dla dzieciaków? Czy wiedzą w ogóle jaki nastrój, emocje przekazuje podmiot liryczny?

23 września 2014

Dziesięć pytań o bogów greckich

Dziesięć pytań o bogów greckich
źródło:http://www.ddbradford.pl
O bogowie! Graccy bogowie! Tyle już razy o was mówiliśmy. I co? Jakoś tak ułożone są treści w następujących po sobie etapach edukacyjnych, że mam wrażenie, iż co roku wracamy do tego samego (no może nie co roku i wiem, że tak musi być- układ spiralny, ech). Żeby sprawdzić ile pamiętają moi drodzy uczniowie zagraliśmy szybko w dziesięć pytań.

17 września 2014

Bajka o trzygłowym smoku (czyli: liryka, liryka i dramat w jednym)

Bajka o trzygłowym smoku (czyli: liryka, liryka i dramat w jednym)
źródło:www.liw-zamek.pl
Jest wieczór. Pisklęta wreszcie poszły spać, a ja siadam do planowania jutrzejszych lekcji. Właśnie kończę powtarzanie najważniejszych wiadomości, które uczniowie powinni zdobyć w minionych latach (ależ ci moi maturzyści mieli dziwne miny, kiedy omawialiśmy rozbiór zdania pojedynczego, a przecież to nie suahili, hehe).

13 września 2014

tańce na piłce

tańce na piłce
źródło: http://pl.123rf.com
Wszyscy lubimy akcję, kiedy dzieje się coś atrakcyjnego, nie ma nudy. Wtedy czujemy, że żyjemy. Moi uczniowie wcale nie są w tej kwestii wyjątkiem, hehe. Wszystko pięknie. Tylko jak wykluczyć nudę i rutynę, kiedy ćwiczymy rozbiór zdania? Albo odmianę przez przypadki? Szkoda słów. I wtedy właśnie rozpoczynają się tańce na piłce. Wymyślamy proste ćwiczenia, pozornie niezwiązane z tematem, które wprowadzają do właściwego toku lekcji.

11 września 2014

z Archiwum X

z Archiwum X
źródło:harcbook.info
Siedząc wygodnie na kanapie i obmyślając kolejne nieszablonowe zajęcia (jak mówi moja niezawodna A.- tańce na piłce), przypomniałam sobie zajęcia, które przeprowadziłam niemal na początku mej drogi zawodowej. Pamiętam świetnie, że omawiałam z klasą gimnazjalną "Kamienie na szaniec", a Dyrekcja zapowiedziała hospitację. Pewnie dziś uznałabym to za nornalną rzecz (wszak to nic nadzwyczajnego), ale wtedy wyjątkowo się przejęłam. No i zaczęło się...

7 września 2014

Za krokiem krok

Za krokiem krok
źródło:http://pl.dishonored.wikia.com/
Choć minął dopiero tydzień wiem już, że najbliższy rok będzie rokiem wyzwań. Pierwsze już za mną. Część z Was pamięta pewnie, że koniec wakacji łączył się dla mnie z egzaminem związanym z awansem zawodowym. Niby nic wielkiego, a jednak... Nerwy, nerwy, nerwy i... uśmiechnięta komisja. Pomimo wszelkich przygotowań najchętniej uciekłabym w ostatniej chwili sprzed drzwi sali egzaminacyjnej. A byłby to błąd :) Nie zazdroszczę wszystkim tym, którzy w najbliższym czasie będą musieli stanąć przed obliczem egzaminatorów (myślę szczególnie o moich wychowawczych maturzystach).

31 sierpnia 2014

Do startu, gotowi...

Do startu, gotowi...
źródło: czarnynabialym.wordpress.com
Ja wiedziałam, że tak będzie. Niepostrzeżenie wakacje się kończą. Nim dobrze powiedziałam : "kocham wakacje", dwa miesiące zleciały. Zupełnie niepostrzeżenie również zmienił się charakter mojego bloga.

29 sierpnia 2014

Sytuacja: stylizacja

Sytuacja: stylizacja
Może trudno w to uwierzyć, ale belfer też czasem bywa kobietą (statystyki wskazują nawet, że w tym zawodzie występuje pewna dysproporcja na rzecz damskiej części populacji). I taki belfer wybiera się na ważną uroczystość (czytaj: wesele). A do tego wszystkiego nie cierpi sukienek (czyli zupełnie tak, jak ja). Klops gotowy.

18 sierpnia 2014

Najlepszym przyjacielem kobiety są...

Najlepszym przyjacielem kobiety są...
źródło: chouchoulikeme.pl
W związku ze zbliżającą się, choć jeszcze nie wielkimi krokami, ważną dla mnie rocznicą Najlepszy Na Świecie Mąż zapytał, czy życzyłaby sobie dostać jakiś konkretny prezent. Wtedy nic nie przyszło mi do głowy, ale później...później przypomniałam sobie o kilku niepowtarzalnych drobiazgach, które bardziej zapewniają o czyjejś pamięci, niż nawet najkosztowniejszy, a nieprzemyślany gadżet.

13 sierpnia 2014

Pocztówkowy szał, każdy z nas ich pięćset miał...

Pocztówkowy szał, każdy z nas ich pięćset miał...

Pamiętacie jeszcze czasy, kiedy nie było telefonów komórkowych (tak, tak, były takie, hehe)? Kiedy jadąc na wakacje , nawet jeśli wybieraliśmy się w dziką głuszę, zabierało się ze sobą spis adresów, a później na najbliższej poczcie adresowało kartki? Miłe to były czasy.

9 sierpnia 2014

zacieram rączki

zacieram rączki
O tym, że warto mieć pasję wiadomo nie od dziś. O tym, co jest moją pasją, również nie muszę chyba nikomu przypominać. Pisałam o tym już nie raz. Jak się okazuje, jest to temat rzeka i chyba nigdy się nie wyczerpie, hehe. Oczywiście mowa o szyciu. Dziś jednak z nieco innej strony. Nie będę Wam rzecz jasna opowiadać o tym , jaki ściegi stosuję, gdzie i dlaczego. Nic z tych rzeczy. 

2 sierpnia 2014

...raz, dwa, trzy, wybierz ty...

...raz, dwa, trzy, wybierz ty...
źródło: czytelnia.siata.info
 Od dłuższego czasu moje czytelnicze serce jest niepodzielnie zajęte. Taka karma widać. Z niecierpliwością czekam na każdą nową książkę, no tak już mam. Któż jest tym wybranym i jedynym? Niejaki Ćwiek, Jakub Ćwiek. 

29 lipca 2014

Jestem nudziarą

Jestem nudziarą
źródło: theplussizeblog.com
Taka naszła mnie refleksja. I bynajmniej nie pod wpływem i za namową jednej pisarki Moniki, która książkę o tym samym tytule popełniła (znam, czytałam, lubię). Korzystając z tego, że mam więcej czasu, obserwowałam ostatnio ludzi. Wnioski, jak widać wyżej. Czemu tak drastycznie. Sami spójrzcie.

26 lipca 2014

...wędruj z nami lasami, górami...

...wędruj z nami lasami, górami...

Jesteśmy trochę dziwni. Nie żeby tak całkiem odstawać od normy, ale jednak. Skąd ten wniosek? A stąd, że w przeciwieństwie do większości znanych nam osób na wakacyjny wypoczynek wybraliśmy małą wioskę położoną w Górach Świętokrzyskich (bynajmniej nie w najbardziej popularnej ich części). Delikatnie mówiąc jest to dziura. Poza kościołem i strażą pożarną (ochotniczą rzecz jasna), właściwie nic tu nie ma. A nie, przepraszam, są jeszcze zwierzęta gospodarskie, malownicze widoki oraz wszechogarniający spokój, którego nam było trzeba.

24 lipca 2014

Od podwórka

Od podwórka
Leje. Od samego rana. Siedzimy grzecznie w pokoju. Tylko ile można siedzieć? Nasza jedyna próba wyjścia poza podwórko została nagrodzona oberwaniem chmury. Także tego... Siedzimy i już. I tak wpadło mi do głowy, że właściwie mogę zaryzykować i spróbować skrobnąć kilka słów. Wybaczcie wyraźny brak estetyki tego wpisu. Pewych rzeczy bez komputera nie można zrobić, hehe.

20 lipca 2014

Cukiniowe love

Cukiniowe love
źródło: kobieta.dlastudenta.pl
Jeśli pomyślicie, że pomyliliście blogi lub, że teraz będzie to blog kulinarny, to owszem... nie. Nic się nie zmieniło. Nadal mamy wakacje, więc nie chcę pisać o nowych pomysłach na zajęcia (choć są już takie, są). Zajmę się nimi w sierpniu, bo to bliżej września. A póki co, oprócz sezonu owocowego świętujemy sezon cukiniowy. Jak ja czekałam na ten czas. I pomyśleć, że jeszcze jakiś czas temu (ze trzy lata będzie), nie lubiłam tego cudnego warzywa.

17 lipca 2014

Smaki lata

Smaki lata
Sezon owocowy w pełni.
 

Napisałam to zdanie i teraz zastanawiam się, czy taki początek będzie dobry. Ale właściwie, dlaczego nie? Toż to przecież najprawdziwsza prawda. Przekonałam się o tym niemal organoleptycznie odwiedzając na początku tygodnia pobliski ryneczek. U zaprzyjaźnionej Pani Gosi maliny, borówki, węgierki i inne doba niemal uśmiechały się ze straganu. A Panicz nie przepuści żadnej okazji, aby nas na te dobra naciągnąć. Niech mu na zdrowie idzie.

13 lipca 2014

Witajecie w naszej bajce

Witajecie w naszej bajce
źródło: film.interia.pl
Nie tak dawno, gdy zastanawiałam się nad listą moich wakacyjnych lektur, przyszedł do mnie Panicz i zakomunikował, że on też chce mieć swoją listę. Bajek do obejrzenia w wakacje, hehe. Pamiętając o tym, że zdecydowaliśmy się nie odstępować od dwóch bajkowych dni w tygodniu, spisaliśmy na kartce tytuły. I byłoby po sprawie, gdyby nie to, że dość zaskoczył mnie wybór pierworodnego. Właściwie wymienił same atrakcyjne i dla  mnie animacje. Nie próbował przeforsować Spidermanów, czy innych brzydali-superbohaterów. Normalnie WOW.

10 lipca 2014

Średniowieczne fascynacje

Średniowieczne fascynacje
Od jakiegoś czasu (bodaj odkąd Panicz skończył półtora roku) dość regularnie bywamy na Średniowiecznym Jarmarku bądź Turnieju Rycerskim. Najczęściej wybieraliśmy takie atrakcje w Uniejowie (nim jeszcze stał się termalnym kurortem). Choć w zeszłym roku, dla porównania, wybraliśmy Łęczycę.

9 lipca 2014

Po porządku

Po porządku
źródło: krzyklablog.pl
Lubię mieć wszystko poukładane, a ponieważ okazało się, że potrzebuję miejsca, w którym umieszczę pomysły na spędzanie czasu wolnego, niniejszym ogłaszam powstanie nowej kategorii wpisów (darujcie, ale nie znoszę formy "post" i staram się jej unikać jeśli to możliwe).

Leśne harce

Leśne harce
źródło: piotrkowtrybunalski.naszemiasto.pl
W upalne dni, takie jak ostatnio mamy, lubię przymknąć oczy i odszukać w myślach obrazy nagrzanej słońcem leśnej polany. Poczuć znów pęd powietrza przelatującego przez nagrzany do niemożliwości namiot, czy chłód wody, w której przyszło się myć po dniu spiekoty. Tak, jestem entuzjastką obozów. Harcerskich. Nadal mam w pamięci niesamowite przygody i emocje z nimi związane.

3 lipca 2014

Wakacyjna lista lektur

Wakacyjna lista lektur
źródło: zaczytana-qrindy.pinger.pl
Miałam dziś napisać o moim zdecydowanie ulubionym autorze, nie tylko wakacyjnym. Pomyślałam sobie jednak, że po porządku warto byłoby naszkicować, co przede wszystkim czyta się w Magicznym Domu podczas beztroskich letnich miesięcy.

30 czerwca 2014

W czasie deszczu dzieci sie nudzą

W czasie deszczu dzieci sie nudzą
źródło: dzieci.niania.pl
 Pada i pada. Ile to jeszcze będzie trwało? Właśnie w takie dni, jak dzisiejszy, kreatywność w robieniu głupot przez Panicza i Jaśnie Panienkę sięga zenitu. A ty rodzicu zaradź coś, inaczej diablątka rozniosą mieszkanie w pył. Ech.

29 czerwca 2014

To, co tygryski lubia najbardziej

To, co tygryski lubia najbardziej
Wakacje, znowu są wakacje! Tak, z pieśnią na ustach, wypadałoby zacząć ten wpis, bo czemu nie? W końcu nic nie muszę (oczywiście oprócz wczesnego wstawania, jakoś trudno nakłonić Jaśnie Panienkę do pobudek w porze bliższej południa, hehe).
Copyright © 2016 zakręcony belfer , Blogger