Odmiana przez przypadki wcale nie zaczyna spędzać mi snu z powiek. Dzięki kilku prostym sztuczkom, mam nadzieję, że wyćwiczenie deklinacji przyjdzie moim czwartakom z wielką łatwością, a przede wszystkim frajdą.
Analiza tekstów literackich to fascynyjące zajęcie, pod warunkiem...że napisane są w powszechnie rozumianym, przystępnym języku. "Bogurodzica" zdecydowanie do takich nie należy 😉
Podmiot i orzeczenie to takie cwane bestie, które lubią stroić sobie z uczniów żarty. A gdy dochodzi do tego rozpoznanie rodzaju zarówno pierwszego, jak i drugiego, możemy oczekiwać prawdziwego, gramatycznego armagedonu 😉
Lektury romantyczne można omawiać na wiele sposobów. Czasami tworzymy inscenizacje, innym razem sięgamy po przekład intertekstualny i przygotowujemy obrazy. Tym razem wybraliśmy się w podróż.
Kolejne ćwiczenia, dotyczace określania formy czasownika okazały się potrzebne. I świetnie, bo przecież o to chodzi, by na lekcjach się działo 😉
Przeglądając ostatnio odmęty Sieci, trafiłam na taki oto obrazek. Skłoniło mnie to do pogłębienia refleksji na temat przydatności omawianych treści. I wiecie co? Doszłam do wniosku, że nic tak dobrze nie robi weryfikacji wymagań, jak wprowadzenie oceniania kształtującego.
Ostatnio w mojej szkole pojawiły się tablety dla uczniów. Choć wcześniej pracowaliśmy z rozmaitymi aplikacjami, to korzystaliśmy głównie ze smartfonów. Wreszcie nadarzyła się okazja do poszukiwań nowych rozwiązań na szerszą skalę 😉
Przyszedł czas na ćwiczenia ortograficzne. Kiedy już omówiliśmy zasady, zgodnie z którymi stosujemy "rz" i stworzyliśmy przykładową listę słów, w których reguły nie znajdują zastosowania, zabraliśmy się za utrwalanie.
Code Week, czyli Europejski Tydzień Kodowania, trwa w najlepsze. Wiedząc o tym, że <Kodowanie na humanie> jest możliwe, zaproponowałam moim uczniom niepowtarzalną zabawę. Przygotowałam dla każdego gramatyczny sekretnik.
Opis postaci. Dla jednych bułka z masłem, dla innych tekst, który można "załatwić" jednym zdaniem. Jak z tego wybrnąć? Bawiąc się w projektowanie!
Każdy dzień przynosi coś pozytywnego. Dzisiejszy przyniósł grę o charakterystykę z Ambrożym Kleksem w roli głównej.
W trakcie lekcji otwartej, przeprowadzonej z moimi czwartakami w obecności ich rodziców (przeczytacie o niej <tu>), okazało się, że nie wszystkie radzą sobie z rozpoznawaniem części mowy. Aby jak najszybciej zmienić ten stan rzeczy, zabrałam je dziś w kosmiczna podróż z Cząstkiem Stefanem.