Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje z dziećmi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje z dziećmi. Pokaż wszystkie posty
27 marca 2017
8 sierpnia 2016
25 lipca 2016
15 lipca 2016
27 czerwca 2016
30 maja 2016
25 stycznia 2016
Afrykańska przygoda
Ta opowieść powinna zacząć się od słów: dawno, dawno temu, kiedy byłam jeszcze całkiem mała, nauczycielka zadała mojej klasie do przeczytania "W pustyni i w puszczy". Choć dziś jestem już całkiem duża, nadal mam słabość do tej powieści Sienkiewicza (zaryzykuję nawet stwierdzenie, że za pozostałymi nie przepadam).
29 grudnia 2015
Pałac Pełen Bajek
Świąteczno - noworoczna przerwa to dobry moment, aby pobyć ze sobą. Zwykle pędzimy do szkoły, do pracy, po drodze podrzucamy Jaśnie Panienkę do przedszkolka i tak mija tydzień za tygodniem. Tym bardziej cieszy leniwe zakończenie roku. Nie bylibyśmy jednak sobą, gdyby przyszło nam siedzieć w czterech ścianach i wpatrywać się w ekran telewizora (choć to kusząca perspektywa, tylko jakoś odzwyczaiłam się od tych wszystkich migoczących obrazów).
31 sierpnia 2015
27 sierpnia 2015
O jak... ogromna wykreślanka
Przed wakacjami Panicz pokochał czytanie. Najczęściej kładł się z książką kucharską (tak, tak, też byłam początkowo zaskoczona) i sylaba po sylabie składał słowa (trening z <naszą książeczką> dał efekty). Nie ustawał w ćwiczeniach bez względu na to, gdzie się znalazł. Nie żeby wszędzie targał opasły wolumin z przepisami, co to, to nie. Jednak przemieszczając się ulicami odcyfrowywał wszystkie napisy, które przykuły jego uwagę (jakimś cudem nie były to wulgaryzmy, hehe). Ech, wierzcie mi, że czasami człowiek ma dość wiecznie mamroczącego pod nosem dzieciątka.
22 sierpnia 2015
20 sierpnia 2015
'Ł' jak... łamacz szyfrów
Chyba każde dziecko uwielbia zagadki, łamigłówki czy labirynty. Nie spotkałam również takiego, które nie lubiłoby wyobrażać sobie, że jest detektywem i ma za zadanie złamanie szyfru. Co jednak zrobić, aby spełnić oczekiwania naszej pociechy? Szczególnie jeśli nie jesteśmy najlepsi w zakodowywaniu wiadomości (harcerskie umiejętności, nie ćwiczone przez całe wieki, w końcu zostały zapomniane)? Otóż, musimy znaleźć wszelkie dostępne w domu stemple :D

Aby przygotować naszą szpiegowską "maszynkę" do tworzenia wiadomości, potrzebujemy liczby pieczątek równej liczbie liter w alfabecie (stempelki nie muszą pochodzi z jednego kompletu, to nie ma większego znaczenia, najważniejsze, aby się nie powtarzały i były podobnej wielkości). Przystawiamy kolejne symbole, jeden obok drugiego, na długi kawałku papieru, a następnie umieszczamy pod nimi odpowiadające kolejne litery alfabetu mogą być drukowane lub pisane, w zależności od wieku i umiejętności dziecka).

Aby przygotować naszą szpiegowską "maszynkę" do tworzenia wiadomości, potrzebujemy liczby pieczątek równej liczbie liter w alfabecie (stempelki nie muszą pochodzi z jednego kompletu, to nie ma większego znaczenia, najważniejsze, aby się nie powtarzały i były podobnej wielkości). Przystawiamy kolejne symbole, jeden obok drugiego, na długi kawałku papieru, a następnie umieszczamy pod nimi odpowiadające kolejne litery alfabetu mogą być drukowane lub pisane, w zależności od wieku i umiejętności dziecka).
Teraz została nam najprzyjemniejsza część zadania- wymyślanie i zapisywanie wiadomości (obrazkowo, rzecz jasna). Na początek proponuję krótkie hasło, żeby dziecko miało szansę "załapać" o co w zabawie chodzi. Później można przejść do bardziej skomplikowanych tekstów (pamiętajcie jednak, że jeśli treść będzie zbyt długa, młody człowiek może się zmęczyć i zniechęcić).
Nie myślcie sobie, że Panicz nie testował powyższej gry. Owszem, odkodowywał. I był bardzo zadowolony. A i ja widzę same korzyści płynące z ćwiczenia. Po pierwsze: utrwala ono kształt liter. Po drugie: Pisklę trenuje czytanie (dokładniej: dokonuje syntezy podanego materiału- składa litery w słowa). Po trzecie: ćwiczymy cierpliwość i koncentrację (choć wcale, a wcale tego nie czujemy, hehe). Po kolejne, choć na pewno nie ostatnie: dobrze się wspólnie bawimy.
A na koniec zadanie dla Was. Kiedy już Syn odkodował swoją wiadomość i przekonał się, że to całkiem proste zadanie, postanowił przygotować coś dla Was. Gotowi? Spróbujcie swych sił, powodzenia!
18 sierpnia 2015
O jak... odrobina historii
Pamięć ludzka jest ulotna. Szczególnie jeśli jest to pamięć dziecka. Dlatego, myśląc nad kolejną o-tematyczną zabawą, wzięliśmy na warsztat historię :D I jej ODROBINĘ zamknęliśmy w kolorach. Ta cząstka dziejów, którą się zajęliśmy dotyczy naszej rodziny. Wykorzystując farby plakatowe, własne dłonie oraz rolkę papieru kreślarskiego, zmalowaliśmy Nasze Drzewo Rodzinne :D
16 sierpnia 2015
O jak... olimpiada sportów ogrodowych
Lubimy aktywnie spędzać czas. Tak się szczęśliwie złożyło, że pomimo tego, iż mieszkamy w blokowisku, to mamy do dyspozycji całkiem spore podwórko (choć wolę mówić o nim: ogród, bo sąsiedzi bardzo dbają o imponujący wygląd kwiatów i krzewów, aż miło popatrzeć). Dlaczego by nie skorzystać z danej możliwości i nie spędzać czasu na wolnym powietrzu?
13 sierpnia 2015
11 sierpnia 2015
K jak ... księga wakacyjnych podróży
Lubicie dostawać kartki z wakacji? My bardzo. Ale jeszcze bardziej lubimy je wysyłać (o czym możecie przeczytać choćby <tu> ). A, że tegoroczne wakacje obfitują w różnego rodzaju wyprawy, postanowiliśmy połączyć przyjemne z pożytecznym. Powzięliśmy sobie za cel przygotowanie własnych kartek pocztowych, które na koniec wakacji prześlemy do bliskich.
8 sierpnia 2015
K jak... kryzysowe korale
Do obiadu zostało dosłownie dziesięć minut. Pan M. właśnie będzie wrzucał makaron na wrzątek, aż tu nagle Jaśnie Panienka (2,5 roku), obudzona z południowej drzemki, wkracza do kuchni z dzikim niemal wrzaskiem. I żąda otrzymania swojej porcji klusek, natychmiast. Mała rączka sięga do rozpakowanej paczki i podbiera surowy jeszcze składnik obiadu. Cóż tu zrobić, zachodzimy w głowę. I wtedy spada na mnie pomysł ograny, ale jedyny możliwy do zrealizowania tu i teraz. Korale!
6 sierpnia 2015
K jak ... kosmos
Jakie jest Wasze pierwsze skojarzenie z literką "K"? No właśnie, w głowie otwiera się szuflada, którą bardzo trudno jest zamknąć. Dlatego nie od razu wiedziałam, że w pierwszej odsłonie "Kwadratowego koła" zajmować będę się kosmosem (o szczegółach projektu przeczytacie <tu> ).
30 lipca 2015
'Kwadratowe koło'
![]() |
| Logo akcji przygotowane przez "Kreatywnym okiem" |
Rozpoczynamy nowy, blogowy projekt. "Kwadratowe koło". W jego ramach przygotuję dla Was kilka wpisów zawierających kreatywne pomysły na spędzenie czasu z dziećmi (początkowo miały być cztery, ale coś czuję przez skórę, że będzie ich więcej), dla których oparciem będą kolejne litery wyrazu "koło".

