28 grudnia 2017

Sztafeta przypadków

sztafeta przypadków

O przypadkach rzeczownika rozmawiamy już dość długo. Podjęliśmy się rozmaitych zadań, by je utrwalić, przyszedł więc czas ukoronować starania. Jak to zrobiliśmy? Biegiem 😀


Moja Potwornie Fajna Klasa czwarta poświęciła ostatnio wiele lekcji, by opanować deklinację rzeczownika. Mogliście przeczytać o naszym <spacerze z przypadkami> oraz <kapuście pełnej przypadków>. Tym razem zależało mi na wykorzystaniu potencjału związanego z aktywnością fizyczną młodych ludzi.

Wiedziałam już, że dobrze sprawdzają się wszelkie zadania podobne do "spoconego dyktanda". Zawsze wtedy, gdy trzeba się przemieszczać po klasie, wyzwalają się dodatkowe endorfiny (potwierdzone naukowo), a pozytywne emocje korzystnie wpływają na proces zapamiętywania. Potrzebny był jednak powiew świeżości, coś co wywoła efekt WOW  i nie wymaga wielogodzinnych przygotowań (pewnie się już zorientowaliście, że celuję w szybkoprzygotowywalnych zadaniach). I tak wpadłam na pomysł urządzenia sztafety.

By móc sie pobawić z uczniami potrzebowałam:
  • sali gimnastycznej (doskonale sprawdzi się w tej roli spory korytarz)
  • samoprzylepnych karteczek
  • dwóch arkuszy szarego papieru
  • dwóch woreczków gimnastycznych.
Klasa została podzielona na dwa zespoły. Każda z grup wyłoniła spośród siebie osobę odpowiedzialną za przyklejanie kartek we właściwe miejsca planszy (dzieciaki same zapisywały na dużych arkuszach nazwy przypadków). Pozostali członkowie biegali z pojedynczymi zapiskami (umieszczone były na nich odmienione wyrazy w liczbie pojedynczej i mnogiej oraz pytania przypadków).  By nie było tak prosto, kolejne osoby musiały przekazywać sobie woreczek, jak pałeczkę w sztafecie i dopiero po takim przekazaniu można było sięgnąć po następny wyraz do uporządkowania.

Dzieci były zachwycone. Nie dość, że wyszły z ławek, to jeszcze mogły bezkarnie biegać na zajęciach z polskiego. Koniecznie należy jednak dodać, że gdy obie grupy przykleiły już wszystkie swoje karteczki, wspólnie sprawdziliśmy poprawność wykonania zadania. Nie obeszło się bez małych potknięć, ale przecież każdy z nas się czasami myli. Najważniejsze, że uczniowie sami wychwycili pomyłki i potrafili je naprawić. 

Gdybyście mieli ochotę zobaczyć, jak poradziły sobie moje czwartaki, zajrzyjcie do <wpisu> na ich blogu. Na samym końcu jest nieco przyspieszony filmik. Myślę, że Was zainteresuje 😁

asia krzemińska

UDOSTĘPNIJ TEN POST

1 komentarz :

  1. Znalazłem tu mnóstwo ciekawych pomysłów na przeprowadzenie zajęć. Dzięki wielkie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :)

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.