Najważniejszą formą wypowiedzi dla licealistów są wypracowania maturalne (rozprawki lub analizy tekstów poetyckich). Ćwiczenie tychże przebiega zwykle według ustalonego schematu. Co się jednak stanie, gdy zaburzymy znany porządek rzeczy?
Średniowiecze jest powszechnie uznawane za epokę ciemnoty i zacofania. Teksty są dla młodych ludzi trudne w odbiorze, filozofia nie znajduje zrozumienia. Zagadnienia należy jednak omówić i to najlepiej tak, by zostały w uczniowskich głowach.
Pogoda pod psem, leje jak z cebra czy szaruga jesienna, to tylko nieliczne pośród określeń oddających to, co zafundował nam listopad. By nie zwariować w domu, uznaliśmy, że to po prostu szklana pogoda i zabraliśmy się za... warsztatowanie ;)
Panicz w domu, a na zajęciach szkolnych mowa o lekturze. Co by tu zrobić, żeby i syn pomyślał chwilę o tekście, a przy okazji nie czuł się zmuszony do pracy? Stworzyć lapbook!
Jednym z niezawodnych sposobów na opanowanie teorii jest zabarwienie jej humorystycznie i zbudowanie tym samym skojarzeń. Aby efekt wzmocnić- można dodać obrazki. I co otrzymujemy jako produkt końcowy? Komiksy!
W trzeciej klasie gimnazjum wiemy już (albo powinniśmy wiedzieć) niemal wszystko o częściach mowy. Kiedy ćwiczenia są rozwiązane, a czujemy nadal niedosyt praktyki, włączmy muzykę. Niech przemówi do nas choćby czasownikami :)
Omawiając lekturę trudno uniknąć rozmowy o pewnych stałych elementach. Aby nie wpaść w rutynę warto od czasu do czasu zaproponować uczniom alternatywną formę porządkowania wiadomości. Sporządzić rysnotkę!
Gra na szybkie myślenie? Emocje, wyścig z czasem i dobra zabawa? Wszystko to znajdziecie w grze "Tempo". Niby dla starszaków, a jednak świetnie sprawdza się również w pracy z młodszymi dziećmi.
Wielkimi krokami zbliża się praca klasowa. Uczniowie zaczynają dopytywać: "Zrobimy powtórzenie?" Oczywiście, że zrobimy, I to jakie! Tablicowe!
Moja miłość do plastikowych zakrętek nie zna granic. Są one nieodłącznym elementem tworzonych na zajęcia gier edukacyjnych, świetnie sprawdzają się również w domowych warunkach. Co tym razem wymyśliliśmy?
"Kamienie na szaniec" to jedna z tych lektur, do których wracam z ogromnym sentymentem. Wiąże się to zapewne z moją harcerską przeszłością (tak, tak, w szafie nadal leży starannie złożony szary mundurek). Poza tym jest okazja porozmawiać z uczniami o wartościach, które tak wtedy, jak i dziś były i są ważne.
Gramatyczne <karty> pracy, w których wykorzystuję zasady myślenia wizualnego cieszyły się ogromnym powodzeniem. Postanowiłam pójść za ciosem i przygotować mały zestaw z materiałami dotyczącymi teorii literatury.