25 marca 2017

poezja z przesiadką

poezja z przesiadką

Ostatnie dni, to dla moich trzecioklasistów nieustająca powtórka. Jak sprawić, by miała formę przystępną dla ucznia i satysfakcjonującą dla nauczyciela? 


Wykorzystałam już wiele pomysłów, by pokazać młodym ludziom, że potwór zwany POEZJĄ wcale nie jest taki straszny jak by się wydawać mogło. Było <Kaboom!>, były <kostki>, tworzyliśmy nawet <wiersze z odzysku>. Przyszedł w końcu i ten moment, by przejść do konkretów i rozwiązać kilka zadań na czas. I tak zrodził się pomysł na "lekcję z przesiadkami".

Wymyśliłam, że przygotuję tyle zadań, ilu mam uczniów w klasie (to tylko czternastka, gdyby było ich więcej prawdopodobnie pracowaliby w parach lub grupach). Ustawiłam ławki w długi rząd, aby łatwo było się przesiąść na krzesło obok i przykleiłam do blatu każdego stanowiska polecenie. Przez wzgląd na znaczne ograniczenie czasowe, zadania były krótkie, lecz dobrze przemyślane. Sprawdzały zarówno umiejętności jak i wiedzę teoretyczną.

Co trzeba było zrobić? W ciągu dwóch minut zmierzyć się z ćwiczeniem, a następnie przejść do kolejnego. I tak aż do momentu skompletowania wszystkich odpowiedzi. Wszystkich zapisków uczniowie dokonywali na specjalnie przygotowanych do tego arkuszach (trzeba było tylko pilnować, aby nie pomylić liczb).
poezja z przesiadką

poezja z przesiadką

poezja z przesiadką

poezja z przesiadką

poezja z przesiadką

Czego dotyczyły polecenia? Należało wskazać metaforę, albo utworzyć oksymoron. W jednym z zadań uczniowie wskazywali w tekście trzy dowolne środki poetyckie, innym razem prezentowali układy rymów korzystając z podanych słów. W proponowanych ćwiczeniach wystąpiła dość duża różnorodność, ale mianownik był wspólny: liryka 😉

Na koniec zajęć zebrałam wszystkie wypełnione karty. Zerknę na nie i liczę, że wyniki okażą się dla wszystkich satysfakcjonujące (z całą pewnością wykorzystam elementy oceniania kształtującego, byśmy wszyscy mieli jasność dotyczącą stopnia opanowania wiedzy przez młodych ludzi, arkusz oceny znajdziecie <tu>). Już dziś widzę zalety, dla których warto takie ćwiczenie powtarzać (skupienie na wykonywaniu działań, czy wzmożona koncentracja w trakcie całego ćwiczenia to tylko jedne z wielu). Przede wszystkim jednak, obyło się bez słowa skargi, że tak ciężko trzeba pracować, choć każdy rozwiązał czternaście zadań. Można? Można! 
asia krzemińska

10 komentarzy :

  1. Odpowiedzi
    1. Nie macie się z kim przesiadać? Zajrzyjcie do nas 😉

      Usuń
  2. Super pomysł, przy odpowiednich zadaniach nadaje się nawet do pracy z licealistami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie z maturzystami będę się jutro przesiadać :D

      Usuń
  3. Witam, trafiłam przypadkiem. Z musu byłam na szkoleniu dotyczącym pracy z tablicą interaktywną. Było... Tragicznie nudne. Naprawdę! Ale ponieważ postanowiłam ostatnio (w ramach pracy nad postawą pełną pokory) z każdego trudnego doświadczenia coś jednak pozytywnego wynieść, zaparłam się i tak wałkowałam materiały od prowadzącego, że trafiłam wreszcie na perłę. Chodzi o Twój blog. Baaaardzo mi się podoba! Korzystam sporo i będę wpadać nadal. Chociaż nie wiem, jak to będzie od września z godzinami polskiego dla mnie. Nie ma jak dobra zmiana. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż niezwykła historia! Jaki prowadzący podsuwa materiały, w których nie ma mowy o pracy z tablicą interaktywną? Przyznam, że to równie cieszy, co zaskakuje 😀

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka