21 stycznia 2017

kieszonkowe słówka


kieszonkowe słówka

Panicz lubi się uczyć. Chętnie uczęszcza na zajęcia. Wśród ulubionych, obok szeregu propozycji ruchowych, pojawia się język angielski. Z zastrzeżeniem, że lepiej jest mówić, niż pisać ;)



Po lekcjach języka angielskiego syn wraca zwykle rozradowany. Zasypuje mnie słówkami, które często muszę wydobywać z odmętów pamięci ("mamo, mamo, a dziś mieliśmy...., wiesz jak to jest po angielsku?"). Kiedy więc pewnego dnia wrócił z niewesoła miną, zaniepokoiłam się. O co chodzi? Czyżby  odwołano lekcję? Nie, wiedziałabym o tym.

Otóż, okazało się, że dziecię rzeczywiście dobrze sobie radzi, kiedy chodzi o mówienie oraz zapamiętywanie nowych słówek. Z pisaniem zaczęły się kłopoty. I nie chodzi tu o znajomość liter, nie, nie. Raczej o to, że w pośpiechu, zamiast skorzystać z podpowiedzi zamieszczonych w podręczniku, zapisał w zeszycie wyrazy, które musiał później pracowicie poprawiać (twierdząc przy tym, że :"do niczego się nie nadaję").

kieszonkowe słówka

Aby pomóc dziecku (i sobie) w pokonaniu trudnego stanu, zaproponowałam zabawę w "Piotrusia". Tak się złożyło, że trafiły w moje ręce karty z wypisanymi w języku angielskim przymiotnikami i czasownikami. Pomyślałam:
Rewelacja. Nie dość, że spędzimy razem czas na zabawie, to przy okazji czegoś się jeszcze nauczymy.
Do wyciągnięciu kart z pudełka dokładnie obejrzeliśmy zarówno zamieszczone na nich obrazki, jak i wyrazy.  Zadanie wydało nam się nieskomplikowane: należało połączyć wylosowane karty w pary (tyle, że każda para składała się z przeciwieństw). Powiem Wam, że ilustracje były na tyle sugestywne, że nawet Panienka, która nie potrafi jeszcze czytać, dołączyła do nas i świetnie się bawiła.

A Panicz, nie dość, że miał okazję wszystkich ograć, to jeszcze poćwiczył słówka (przy każdej parze odczytywał głośno słowa i objaśniał ich znaczenie). Tak miło spędziliśmy czas, że dzieciaki wcale nie miały ochoty kończyć gry. Myślę, że to najlepsza możliwa rekomendacja :)

Gdybyście mieli ochotę przyjrzeć się bliżej naszym kartom, znajdziecie je <tu> i <tu>. Musicie też wiedzieć, że wybraliśmy tylko jedną spośród kilku propozycji wykorzystania kart. Dajcie znać, jeśli przetestujecie inne :) 

asia krzemińska






projekt grajmy
<grajmy>


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój komentarz :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka