19 czerwca 2016

Hokus Pokus, czyli moja czarująca Łódź

Od czasu zeszłorocznego <Carnavalu Sztukmistrzów> w Lublinie pokochaliśmy sztukę uliczną. Kiedy więc okazało się, że w Łodzi zorganizowano podobny festiwal, nie widzieliśmy innej możliwości, niż ta, by wziąć w nim udział.


"Hokus Pokus", czary marokus... Zapewne znacie to prastare zaklęcie. Nie możecie jednak wiedzieć, że z jego sprawą zwykłe na pozór miasto staje się sceną dla wszelkich sztuk ulicznych. Linoskoczkowie, lalkarze, kataryniarz. Czegóż chcieć więcej?

hokus pokus

Dodatkowo w wyznaczonych miejscach prezentowali swoje show zaproszeni artyści (choć nie oszukujmy się, nikt nie wiedział według jakiego rozkładu się pojawiają, ostatecznie jednak nie to było najważniejsze). W głównym punkcie festiwalu (na Pasażu Schillera) udało nam się zobaczyć akrobacje braci ze <Śpiewających trampków>. Trick z sześciometrową drabiną śmierci okraszony solidną dawką poczucia humoru przykuł naszą uwagę na dłuższą chwilę.

Zdecydowanym faworytem Piskląt zostali jednak członkowie grupy <Szafa Show>. Dyrektor, Panda i strachliwy Ninja. Trio nie do pobicia :D Żonglerka płonącymi przedmiotami w połączeniu z wygłupami i angażowaniem w występ publiczności dały iście gorące, zapadające w pamięć widowisko. Panienka jeszcze dziś każe pokazywać sobie wciąż i wciąż zdjęcia z tego wystąpienia.

hokus pokus

Według mnie najbardziej spektakularne przedstawienie dał <Aerial Manx>, którego możliwości znaliśmy wcześniej z filmów zamieszanych w sieci. Ten australijski artysta nie tylko wykazał, że ludzkie ciało niemalże nie zna ograniczeń w gięciu się na różne strony, to jeszcze dodatkowo zahipnotyzował widownię, bawiąc się kryształową kulą. Na koniec zaś połknął miecz i z nim wewnątrz ciała wykonywał akrobacje (ot choćby takie salto w tył, łatwizna). Udowodnił tym samym, że nie ma rzeczy niemożliwych, a wszystko jest jedynie zależne od naszej determinacji i pracy.

hokus pokus

Do wymienionych już atrakcji dołóżcie bańki mydlane, szalonego klauna i pomniejszych performerów prezentujących swe możliwości w różnych punktach Piotrkowskiej. Istna magia. Wiem jedno, chciałabym by <Hokus Pokus> wszedł na stałe do kalendarza imprez miejskich.

PS Jeśli nie widzieliście jeszcze The Rolling Stones na żywo, koniecznie zerknijcie <tu>. Chłopaki postanowili w końcu odwiedzić Łódź i byli jedną z gwiazd festiwalu :D 

wasz belfer


UDOSTĘPNIJ TEN POST

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój komentarz :)

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.